Mam 25 lat. W gronie znajomych uchodzę za optymistę, człowieka pozytywnie nastawionego do życia (jestem zodiakalnym strzelcem) i też tak o sobie myślałem. Znałem dziewczynę, którą byłem chyba po prostu tylko zauroczony, jak się okazało niecelnie ulokowałem swoje uczucie (ale ja byłem głupi), to wszystko się skończyło.
Niejasna jest też granica wieku, od którego określa się kogoś singlem. Niektórzy przyjmują granicę 25 lat, inni 30, a inni mając zaledwie 23 lata określają siebie w ten sposób. Część osób mówi też, że jest to po prostu zastępstwo słowa "stara panna". A jak tłumaczą to specjaliści?
Zobacz 2 odpowiedzi na pytanie: Nie mam znajomych. Systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z tej strony internetowej (web scraping), jak również eksploracja tekstu i danych (TDM) (w tym pobieranie i eksploracyjna analiza danych, indeksowanie stron internetowych, korzystanie z treści lub przeszukiwanie z pobieraniem baz danych), czy to przez roboty, web crawlers
mam długi i nie wiem co robić Mam 50 lat. Narobiłam sobie ogromne długi, około 100 tysiecy. nie mam z czego tego spłacać i nie wiem co mam z tym zrobić od 3 miesiecy nie płace rat i nie wiem co dalej. Mam bardzo mała wypłate i na utrzymaniu 3 dzieci. Chciałabym sie dowiedziec co moge zrobić i co mi grozi za nie
Jestem 25 letnią normalną,wydawałoby się dziewczyną, jednak muszę mieć w sobie jakiś defekt,gdyż mam ogromne problemy w kontaktach międzyludzkich. Ani w szkole, ani na pierwszych studiach, ani teraz na podyplomowych nie umiem z nikim
Nie mam wprawdzie 26 lat, tylko nieco mniej, ale też 2 z przodu. Udostępnij ten post. Link to postu Udostępnij na innych stronach. Ale to przez nią nie mam znajomych (więc nie mam
Siedze w małym mieszkaniu na zasiłku i nie mam przyjaciol,rodzina mnie nie wspiera.Mam 25 lat a czuje sie jak 60 latka.Jestem tym wykonczona i nie widze dla siebie przyszłosci.W jaki sposob sie
Obecnie nie pracuje, jestem po operacji kolana i dostaje szału z powodu braku pieniędzy, wysokich cen, braku kontaktów towarzystwa m. In jeżeli o pracę chodzi, bo znajomych mam, ale cholernie mi zajęcia brakuje. Nie wyobrażam sobie jak miałabym się poświęcić i zajmować się czymś na co w ogóle nie mam ochoty, wbrew sobie.
Co do rodziny. Hmm… ja mam taki problem, że mam 25 lat i co prawda dzieci nie chcę mieć od zawsze, to jednak nie przeszkadza to członkom mojej rodziny kwitować moje wypowiedzi „aa tam.. na pewno Ci się zmieni. Ja w twoim wieku też nie chciałam”.
Niedawno musiałam zmienić szkołę (w poprzedniej miałam wielu znajomych) i czuję się bardzo samotna. Mam w klasie przyjaciółkę którą znam od 10 lat, ale znalazła sobie nowych znajomych i niezbyt odnajduje się w tym towarzystwie. Nie sądzę żeby mnie lubili, nawet ze mną nie gadają, po prostu tolerują to że jestem.
2EW9D.